RSS

NATURALNA NAGOŚĆ KOLEŻANKI

21 maj

Historia nadesłana przez Sarę:

„Moja historia wydarzyła się lata temu. Obecnie mam prawie 40 lat. Wtedy chodziłam do szkoły zawodowej.

Lubię chodzić na basen. Zresztą zawsze lubiłam. Chodziłam jako dziecko, jako młoda dziewczyna. Chodzę i dzisiaj jako starzejąca się powoli babka.

Kiedyś poszłam na basen ze znajomymi. Nie pamiętam kto to był i ile to było osób. Na pewno nie same dziewczyny. Byli też i chłopcy. Wśród koleżanek raczej nie miałyśmy nigdy problemu z nagością. Przebieranie na basenie odbywało się więc przy szafkach, a mycie nago. Chłopcy z tego co mówili dokładnie tak samo. W dniu o którym dziś piszę było tak samo. Przyszła jednak na basen niemal w tym samym momencie dziewczyna z naszej szkoły, której nikt nie lubił. Wiecie jak to jest – taka szkolna brzydula i dziwadło z której każdy się śmiał. I co się okazało. Ów Ania bo tak miała na imię podobnie jak my rozebrała się. Nawet zrobiła to pierwsza niż my. Nie zwracała też na nas w ogóle uwagi, że jesteśmy gołe. Nie zrobiło to na niej żadnego wrażenia. Wręcz przeciwnie – to my czułyśmy się zawstydzone przy niej. No szok – tak brzydula, a tak potrafi się super czuć w swoim ciele. 

Podobnie było po zakończeniu pływania. Też spotkałyśmy się pod prysznicem. Ona nagusieńka. My też, lecz dla nas ta nagość była czymś podniecającym. Robiłyśmy z tego sobie całe historie. Jak żeśmy miały babski wieczór to żeśmy sobie je opowiadały. Bo wiele dziewcząt, szczególnie tak młodych jak my wtedy myło się w ubraniach, więc czułyśmy się lepsze, fajniejsze, takie szalone!

Do momentu, aż Ania nie pokazała nam, że wcale tak nie jest :)

Sama wiem jak wtedy nagość koleżanek na mnie działała. Takie rozebranie się było po prostu nakręcające. Mimo, że wśród nas nie było żadnej lesbijki (wtedy to był wstyd coś takiego) i dziś każda ma męża, to widok nagich koleżanek był fajny. Podniecający. Teraz – po latach – wiem, bo kiedyś o tym rozmawiałyśmy z przyjaciółką, że tamte wspólne wypady na basen i wspólne kąpiele oraz sprośne rozmowy o tym, nie tylko mnie podniecały. Potem wieczorami wyobrażałam sobie moje koleżanki i (podkreślam) mimo, że nie jestem lesbijką to się lekko dotykałam tu i ówdzie i było to przyjemne.

Dla tej Ani nagość okazała się czymś naturalnym. Bardzo jej wtedy zazdrościłam, że umie się tak naturalnie rozebrać, umyć, i przejść obok tego do porządku dziennego. Od tamtego dnia także już żadna z nas się z Ani nie śmiała. Nawet zaczęłyśmy ją traktować jako „spoko babkę”. Zauważyłyśmy też, że jednak nie jest wcale brzydka. Po prostu jest świetną uczennicą i chyba tego jej głównie zazdrościłyśmy.

Na zakończenie szkoły zawodowej pojechaliśmy klasą nad morze. Oj się wtedy działo. Ale… Ania nie chciała się z nami opalać. Mówiła, że się nierówno opali. Opalała się toples (co było sensacją pierwszego dnia), ale i tak krzywiła się, że to nie równo. Jej przykład zachęcił kilka dziewczyn. Tez odsłoniły biusty przy znajomych. Ja nie miałam wtedy odwagi aby przy chłopakach, opiekunach i obcych zdjąć stanik.

Jak się okazało po powrocie Ania była drugiego i trzeciego dnia wycieczki na plaży naturystów. I to nie sama – była z naszą panią wychowawczynią.

Dzisiaj wiem, że Anka była naturystką od dziecka. Wiem też, że także była nią nasza pani wychowawczyni. Te wydarzenia pokazały mi, że naturystom jest znacznie łatwiej w życiu. Są naturalniejsi. Dodały mi też odwagi, żeby traktować nagość bardziej naturalnie.

Dzisiaj opalam się tylko toples lub nago. Na plaży naturystów byłam może z 10 razy w życiu. Za to chodzę regularnie na sauny i tam już lubię być zupełnie nago nawet między saunami. Za naturystkę się jednak nie uważam. Pozdrawiam golasów.

Sara, 39 lat” 

 

30 responses to “NATURALNA NAGOŚĆ KOLEŻANKI

  1. kaska1995

    21/05/2013 at 15:46

    Ciekawa historia Saro. Pokazuje, jak łatwo oceniać ludzi przez pryzmat własnego ego – że ktoś jest od nas lepszy, więc go nie lubimy. To bardzo krzywdzące.
    A takie wypady na basen z koleżankami są może i podniecające za pierwszym razem, ale chyba bardziej emocjonalnie niż seksualnie :)

     
  2. prawica1

    21/05/2013 at 15:47

    Sara myślę, że Twój wpis zachęci wiele zakompleksionych osób aby się przełamały. Bo taki moment przełamania może stać się chwilą z którą znika wiele naszych kompleksów.

     
  3. martusia

    21/05/2013 at 21:20

    Postawa tej koleżanki to postawa typowej naturystki. Ciało gołe ją nie podnieca poza sytuacjami intymnymi.

     
  4. moniśka

    21/05/2013 at 21:24

    I fajnie. NIe ma co się wstydzić przy koleżankach

     
  5. dans

    21/05/2013 at 21:47

    „Te wydarzenia pokazały mi, że naturystom jest znacznie łatwiej w życiu.”

    zdecydowanie się zgadzam, nie wyobrażam sobie na przykład musieć się ukradkiem przebierać na plaży czy gdziekolwiek indziej pod ręcznikiem.

     
  6. prawica1

    24/05/2013 at 14:53

    dans – masz rację. Nie jest komfortem przebieranie kąpielówek pod ręcznikiem :)

     
  7. Klara

    24/05/2013 at 15:02

    Dlatego warto być naturalnym hehe

     
  8. ewelinka

    08/06/2013 at 13:53

    Zapewne wielu ludzi ma ten dylemat na basenie: myć się normalnie czy raczej prać strój kąpielowy.
    Ja robię różnie, ale staram się przynajmniej kiedy to możliwe być naturalna. Czasami jednak brakuje mi jeszcze do tego odwagi. Ale może to kwestia wieku. Myślę że z tego wstydzenia się i zwracania uwagi na innych się wyrasta.

     
  9. Klara

    08/06/2013 at 13:55

    A Ty ile masz lat skoro tak piszesz?

     
  10. ewelinka

    08/06/2013 at 13:58

    Narazie skończyłam niedawno 17.

     
  11. Klara

    08/06/2013 at 14:02

    To już troszkę masz. Wiesz Ewelinka – nie od wieku zależy normalne zachowanie w łazience, ale od wychowania i wszystkiego tego co ono wnosi w nasze życie. Jeżeli odczuwasz potrzebę mycia się nagolasa (czyli tak jak zasadniczo to się powinno robić) to to rób. Unikaj tylko sytuacji które mogą mieć złe konsekwencje, czyli np. nie pójdziesz z kolegami do koedukacyjnej łazienki i kiedy oni są ubrani nie rozbierzesz się. Nawet nie z powodu wstydu, ale że oni tego nie zrozumieją. Co innego jak byś była naturystką. Ale to inna bajka :)

     
  12. opalanie

    07/07/2013 at 22:23

    Ja się wstydzę opalać przy ludziach,wolę jakiś miejsce blisko natury gdzie mnie nikt nie widzi i to uczucie wolności.

     
  13. Klara

    24/07/2013 at 00:40

    Nareszcie mamy piękne dni. Nie ma to jak nagie opalanko całą rodzinką :O

     
  14. jagoda

    10/08/2013 at 11:29

    zgadzam się pełną piersią, że naturystom jest łatwiej. ja też nie jestem naturystką, ale też mam żadnego problemu z nagością i choć mam dopiero (już?) 17 lat to wielokrotnie opalałam się nago. właściwie to opalam się wyłącznie nago. najczęściej poza moim domem na łące (często z koleżankami) na takiej typowej plaży naturystów byłam tylko raz :( nad polskim morzem. teraz marzy mi się chorwacja. A…i raz z moimi najukochańszymi dziadeczkami byłam w słynnych TERMACH RZYMSKICH i tam też było coś na kształt mini plazy dla naturystów. Ach…kocham te klimaty :)

     
  15. lipiec

    18/08/2013 at 22:54

    w okolicach Krynicy morskiej są dobre plaże do opalania się na golasa :)

     
  16. prawica1

    22/08/2013 at 23:24

    Takich miejsc jest na szczęście coraz więcej. Mam nadzieję, że wreszcie będą tworzone oficjalne miejsca dla naturystów. Wielu z nas by sobie czegoś takiego życzyło :)

     
  17. Klara

    28/08/2013 at 23:56

    Naturalna nagość jest czymś pięknym :)

     
  18. marinka

    31/08/2013 at 10:46

    Ja nigdy nie miałam problemu z nagościa. Jako dziecko w latach 70tych dużo jeździłam na kolonie. Tak była konieczność przełamywania wstydu więc już się tak wychowałam – w dystansie do nagosci. A powyższa historia przypomniała mi wiele fajnych sytuacji z młodości, jak to rozbierali się przy sobie do naga ludzie na codzien się nie lubiący. To naprawdę pozwala pokonywać bariery.

     
  19. as

    31/08/2013 at 13:47

    Jest jeszcze jeden plus,ciało w całości opalone. :)

     
  20. Klara

    09/09/2013 at 10:55

    O tak – to jest wielki plus :) Nie wyobrażam sobie inaczej hehe

     
  21. julka

    12/09/2013 at 08:17

    Nie zrozumiałam chyba tej historii

     
  22. prawica1

    12/09/2013 at 13:24

    To przeczytaj jeszcze raz :) Na pewno zrozumiesz :)

     
  23. Ja i moja pielęgniarka

    24/09/2013 at 23:35

    Bardzo ładnie napisane. Zyskaliście wiernego czytelnika i czytelniczkę :)

     
  24. muza

    24/09/2013 at 23:38

    Często obserwuję jak dzieciaki na koloniach lub obozach przełamują barierę wstydu i powoli zaczynają pokonywać kompleksy, akceptować siebie. To jest piękne!

     
  25. kaskadrugace

    28/11/2013 at 15:48

    Tylko pozazdrościć tym, co się nie wstydzą kiedy trzeba :)

     
  26. Klara

    28/11/2013 at 15:53

    Kasiu naprawdę bardzo dużo od Ciebie zależy. Jeśli chcesz zmienić się pod tym względem to będzie to zmiana w mojej ocenie dobra i ułatwiająca wiele spraw w życiu. Tak od strony bardzo praktycznej ułatwiająca.

     
  27. marcin35

    22/12/2013 at 18:55

    Czy zdarzylo sie wam przebywac zupelnie nago w obecnosci waszych znajomych,kolegach lub kolezankach zpracy w miejscach takich jak plaza sauna,basen. Moje doswiadczenie z taka forma odpoczynku zaczelo sie 15 lat temu w Niemczech. Mialem wtedy 30 lat , pewnego dnia moja znajoma z pracy powiedziala mi ze jej mama chce sie wybrac w sobote rano nad pobliskie jezioro Bodenskie,a ja jeszcze tam nie bylem . Gdy tam dotarlismy bylem zaskoczony wspaniale jezioro .I nietylko -czesc ludzi chodzila tam zupelnie nago bez znaczenia na plec i wiek. Biegali , grali w pilke. A co mnie zupelnie zaskoczylo to to ze moja koleznka i jej mama ktore poszly do pobliskiego kiosku wracaly zupelnie nago .Stanalem jak wryty !!!! ….Jej mama ( wiek 48) bardzo stanowczo zasugerowala zebym sie rozebdral do gola , chyba ze mam cos do ukrycia , wtedy delikatnie zaczela sie smiac jej corka , miala na imie Justyna .Odpowiedzialem ze nie , i po chwili stalem juz calkiem nago. Na poczatku czulem sie troche zkrepowany. Bo wtym miejscu przebywalo bardzo duzo ludzi.Lecz po okolo20 minut zaczolem odczuwac przyjemnosc z bycia nago, to bylo naprawde przyjemne . Po tym zaczolem tam przyjezdzac regularnie , na basen ,saune rowniez nic nie zakladam. Najgorsza wpadka bylo to ze kiedys podczas wizyty na basenie spodkala mnie moja siostra, ktora nic wczesniej nie wiedziala o moich upodobaniach. Ale teraz wszyscy o tym wiedza zreszta wiekszosc moich znajomych i rodziny widzialo mnie bez niczego na sobie .Chcialbym dodaac ze te wszystkie te sytuacje mialy i nadal maja miejsce w Niemczech,w Polsce prawdopodobnie zostal bym napietnowany.

     
  28. prawica1

    22/12/2013 at 19:05

    Niekoniecznie Marcin. Kultura saunowania w Polsce mino, iż pozostawia nadal wiele do życzenia, systematycznie się podnosi.

     
  29. jarek6776

    19/02/2014 at 17:24

    Nagość przed innymi kiedyś była dla mnie problemem.
    Kilkanaście lat wstecz jedna koleżanka poprosiła mnie bym umył jej plecy. Bez jakichkolwiek obaw rozebrała się przy mnie. Co mnie trochę z szokowało. Zabrała ręcznik z szafki i poszła się kąpać w wannie. Po chwili zawołała mnie. Bym umył jej plecy.
    Namydliłem więc gąbkę zabrałem się za mycie.
    Po chwili spytała czy nie wygodniej ci będzie rozebrać się i wejść do wanny.
    Tak też się stało. I w taki to sposób problem z nagością nabrał zupełnie innego światła.
    Kilka dni później pojechaliśmy na małą plażę nad jeziorem gdzie w pogodne dni spotykali się miłośnicy opalania Toples.

     

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: