RSS

WCZASY NATURYSTYCZNE

18 sty

Gdzie warto wybrać się na nagie wczasy? Oto jest pytanie, które nurtuje umysły polskich naturystów. U nas takich miejsc prawie nie ma. Do wyboru jest jedynie “Cezar” w Bielsku Białej oraz jakiś ośrodek na północy kraju, który reklamuje się chyba od dwóch lat jako “agronaturystyka”. Osobiście tam jednak nie byłem i raczej narazie nie będę. 

Większość polskich naturystów więc albo koczuje we własnych ogrodach, a ciało do słońca wystawia na plażach “N”, których Bogu dziękować nie brakuje aż tak bardzo, jak ośrodków czy kempingów.

Reszta naturystów rusza za granicę. I tu zaczyna się giełda. Jedni wyłącznie jeżdżą na Zachód. I nie ma co się dziwić. Ośrodki w Niemczech, Francji, czy Danii są na najwyższym poziomie.

Inni jeżdżą do naszych południowych sąsiadów. Szczególnie do Czechów, choć i u Słowaków można niezłe N-wczasy przeżyć.

Jeszcze inna (chyba coraz liczniejsza) grupa rodzimych miłośników nagiego opalania, kieruje się na urlopy do krajów Europy Południowej. Najczęściej są to Bałkany. I tu rusza kolejna mini-giełda. Jedni preferują Chorwację. Inni ruszają na Czarnogórę.

Generalnie co rodzina, to inne preferencje. I bardzo dobrze! Przecież o to w naturyzmie chodzi: o wolność. O możliwość wyboru. Cieszy fakt, że w Europie nie brakuje miejsc, gdzie nagi styl życia jest normą.

Niestety, jest jeden minus. Zagraniczne wczasy kosztują. Nie chodzi tylko o transport. Ktoś powiedział kiedyś, że aby być naturystą, trzeba być człowiekiem zamożnym. Oczywiście słowa te nie są prawdą, lecz na pewno coś jest na rzeczy. Uściślając: aby być naturystą korzystającym z zagranicznych N-ośrodków trzeba być człowiekiem bogatym – takie zdanie w pełni jest prawdziwe. N-wczasy kosztują. I to słono. Co roku tego doświadczam.

Ale… czy można wycenić wolność? Czy da się przykleić cenę na możliwość nie zakładania ubrania przez np….całe dla tygodnie? NIE! Dlatego nigdy nie żałowałem pieniążków wydanych na naturystyczne wyjazdy. Więcej. Każdy wyjazd staram się tak organizować, aby był w nim jakiś nagi element. Np. pobyt na plaży, w saunie (nie tylko zimą, lecz przez cały rok!). Nie wspomnę o naturalnych dla golasów zachowaniach jak nagość w domu, w czasie snu itd.

Ceny w ośrodkach dla naturystów mają też swój wielki plus. Odstraszają z dużą skutecznością nie-naturystów, którzy mogli by się wybrać w takie miejsce w innych niż my celach. Dlatego pewna w miarę zaporowa cena jest wskazana. Jednocześnie dla wielu naturystów (biznesmenów) naturyzm jest dobrym biznesem. Ale kto powiedział, że nie można łączyć przyjemnego z pożytecznym? :)

 
14 komentarzy

Posted by w dniu 18/01/2013 w nagość, naturyzm, plaża, wczasy

 

14 responses to “WCZASY NATURYSTYCZNE

  1. Klara

    18/01/2013 at 20:14

    Uwielbiam wczasy naturystyczne!

     
  2. prawica1

    19/01/2013 at 19:02

    Nikt kto nie był choćby raz na gołych wakacjach nie wie o czym my tu mówimy. Trzeba być rozebranym nie kilka godzin (jak np na plaży) ale np przez tydzień. To jest to!

     
  3. Klara

    29/03/2013 at 14:54

    Ja np. nie jestem wszędzie nago. Są miejsca gdzie nawet nie wypada. Ale u siebie w domu, czy w miejscach do tego naturalnie przeznaczonych – to jak najbardziej. A jak jest mi zimno to UBIERAM SIĘ hihi.
    Powiem więcej – jak ktoś jest na siłę nago, aby tylko być nago, to już nie naturyzm.

     
  4. godot

    29/03/2013 at 13:23

    Gołe wczasy, to dla mnie coś nienaturalnego.
    Opalać się czy kapać nago – jak najbardziej, ale żeby wszędzie nago, nie zawsze to praktyczne, szczególnie w naszym klimacie.

     
  5. kaska1995

    11/04/2013 at 13:48

    Chciała bym kiedyś być na takich wczasach. Caly czas nagolasa. WOW!

     
  6. jarek6776

    23/04/2013 at 16:09

    No ja też Kasiu! Tylko dobrze by mieć z kim by się takie wczasy spędzało. A nie samemu!!

     
  7. kaska1995

    23/04/2013 at 16:21

    E no sama to nigdy bym nie pojechała. Strach i dziwnie jakoś.
    Ale może pojadę np z kumpelami. Do nagości pod prysznicem ich już prawie namówiłam (jedna narazie zdjęła stanik a to już coś) więc może i na wakacjach się rozbiorą. Narazie planujemy wypad nad morze na kilka dni. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

     
  8. Klara

    23/04/2013 at 16:52

    Nagie wczasy to jest genialna sprawa, ale trzeba być w dobrym po temu miejscu. Fajnie jak są też inne golasy, bo tak samej to sobie tego nawet nie umiem wyobrazić. Ja już byłam i na kwaterach i pod namiotem i zawsze było fajnie. Ważna jest dobra pogoda i towarzystwo. Ja na brak tego ostatniego nie narzekam, bo mam 4 dzieci i męża :)

     
  9. artur

    16/11/2013 at 11:40

    moge tylko potwierdzic , ze naturystyczne wczasy to cos wspanialego przynajmniej dla takich ludzi jak my, dla ktorych nagosc to chleb powszedni :) Ostatniego lata zaczelismy z zonka odwiedzac taki naturystyczny kamping .Spedzilismy tam dwa weekendy i tygodniowy urlop.W trakcie tego urlopu mielismy nawet odwiedziny corki i ziecia nie bedacymi naturystami i wcale im nagosc innych urlopowiczow nie przeszkadzala .Ich przyjazd byl mozliwy ze wzgledu na liberalnosc zadzadzajacych kampingiem ,ktorzy nie wymagaja przestrzegania wymogu by na terenie kampingu przebywac nago jesli tylko warunki pogodowe na to pozwalaja .Ten brak przymusu sprawil ze udalo mi sie przekonac do wyjazdu nienaturystyczna zonke.Co wiecej , zaczela nawet poruszac sie tam topless a przy namiocie rowniez nago .Nie zachwalam by nie zapeszac czy zniechecac zony do nagosci tak by to wynikalo wylacznie z jej nieprzymuszonej woli ale fakt, bardzo mnie to cieszy :)

     
  10. Klara

    16/11/2013 at 11:53

    Niestety w naszym pięknym kraju nie ma wiele takich miejsc. My bywamy w różnych miejscach nie tylko stricte naturystycznych. Główny punkt to chyba nadal Cezar w Bielsku Białej. Miejsce super, ale trochę drogie. Niemniej jednak bywamy w tym miejscu o ile czas i budżet pozwala. My mamy to szczęście, że cała szóstka to naturyści. Więc jadąc gdzieś na wakacje nie wyobrażamy sobie i to wszyscy – my rodzice i nasze dzieci, aby być nosić na wakacjach jakiekolwiek ubrania. Ale jest też gdzieś na Kaszubach podobno tworzony naturystyczny kemping, gdzie ludzie od może dwóch lat odpoczywają nago. Tak też chcemy się wybrać, ale wszystko w swoim czasie.
    Podsumowując – nie wyobrażamy sobie innych wakacji niż naturystyczne!

     
  11. artur

    16/11/2013 at 13:24

    rowniez natknalem sie gdzies w necie na wzmianke o tym kempingu na Kaszubach .Polozony jest na powierzchni ok 36 ha posrod lasow i jezior .Wymarzone miejsce na naturystyczny urlop i wierze ze tam taki rowniez spedzimy :)

     
  12. Klara

    16/11/2013 at 14:30

    Może i my się kiedyś tam wybierzemy. Zobaczy się jak będzie. Obecnie to bardziej byśmy marzyli o wyjeździe na naturystyczne wakacje za granicę.

     
  13. marek25

    21/12/2013 at 16:16

    Witam wszystkich, jestem tu nowy :-), czy znacie może jakieś miejsca w warszawie gdzie można swobodnie uprawiać naturyzm ?

     

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: